piątek, 26 stycznia 2018

Dajcie żyć!


Jestem niepełnosprawna od 24 lat, czyli od dnia, kiedy się urodziłam. Najpierw byłam niepełnosprawnym dzieckiem, potem niepełnosprawną dziewczyną, a teraz jestem niepełnosprawną kobietą. Całe moje życie jestem niepełnosprawna i tak naprawdę to nie wiem, jak to jest żyć bez tej "przylepionej łatki" i bez walki ze stereotypami. Wiem jedno, że kolokwialnie mówiąc, mam gdzieś tą "niepełnosprawność', bo po prostu żyję i nie pozwalam sobie narzucać niczego, co mi nie odpowiada. 

sobota, 6 stycznia 2018

2k17

I kolejny rok przeleciał. Znowu wszyscy starsi o rok, znowu wszyscy się zastanawiają, jak to możliwe, że już mamy 2018. No i tak tradycyjnie na blogu przyszedł czas na podsumowanie minionego roczku w moim wykonaniu. Tym razem nie w Nowy Rok, bo nie zdążyłam.  Ale lecimy z tym!

środa, 23 sierpnia 2017

Strong is the new pretty

English below

Już wielu mądrych ludzi przede mną wypowiadało się na temat akceptacji siebie i ogromnej potrzeby świadomej relacji z sobą, ze swoją kobiecością, seksualnością... Przyszła pora, żeby pojawił się tutaj post o pewnego rodzaju przebudzeniu i o wszystkich tych powyższych cechach, które wymieniłam. Inspiracją były wielogodzinne, szczere rozmowy z moimi przyjaciółmi, a ich efektem są zdjęcia, które wspólnie wykonaliśmy, a które możecie zobaczyć poniżej. 

niedziela, 18 czerwca 2017

Orange Warsaw Festiwal 2017

Kiedy zaczyna się robić cieplej, słońce dłużej świeci i zbliża się czerwiec to w mojej głowie włącza się tryb: FESTIWALE. A ten sezon festiwalowy zaczęłam naprawdę dobrze, bo na Orange Warsaw Festival!

sobota, 22 kwietnia 2017

Biski z Centrum handicapovaných lyžařů

Z  ogromnym opóźnieniem, ale piszę, donoszę, informuję, polecam, bo kocham, uwielbiam i ubóstwiam naaaaarty! A tej zimy udało mi się odkryć nowe miejsce na mapie narciarskiej, oczywiście mowa tutaj o nartach dla niepełnosprawnych, ale nie tylko!

niedziela, 1 stycznia 2017

2016!

No i mamy nowy rok! I kolejne podsumowanie tego wszystkiego, co działo się u Wonder Woman on Wheels. A działo się, oj działo!

wtorek, 13 grudnia 2016

Brussels on wheels

Piszę trochę po czasie, ale po tych kilku bardzo intensywnych miesiącach - po powrocie ze stażu w Brukseli, zaliczeniu zaległości na uczelni, napisaniu pracy licencjackiej, zdaniu sesji i obronie licencjackiej, potrzebowałam dłuższej chwili dla siebie, dlatego zaniedbałam bloga (co nie powinno mieć miejsca...). I wracam już do Was, bo jest wiele tematów, które muszę poruszyć. A najważniejszy z nich to oczywiście staż w Bruskeli! Zacznę od samego początku...